
To niewielki port pomiędzy Suchaczem a Tolkmickiem, zarządzany przez sympatyczne małżeństwo Państwa Lewandowskich. Port i część lądową, którą zagospodarowali i którą zarządzają nazwali Srebrną Riwierą Kadyny (Riwierą przez w).
To niewielki port pomiędzy Suchaczem a Tolkmickiem, zarządzany przez sympatyczne małżeństwo Państwa Lewandowskich. Port i część lądową, którą zagospodarowali i którą zarządzają nazwali Srebrną Riwierą Kadyny (Riwierą przez w). Oboje również żeglują, więc są pozytywnie i przyjaźnie nastawieni do wszystkich wodniaków. Po zacumowaniu możecie poprosić o podłączenie prądu i wody (pociągną wam odpowiednie kable), można skorzystać z toalety i prysznica oraz bogatej oferty portowego baru, a w zasadzie więcej niż baru. Na miejscu działa wypożyczalnia sprzętu wodnego, nieco dalej szkoła windsurfingu, port oferuje również domki do wynajęcia.
Kadyny zlokalizowane są w miejscu, gdzie Wysoczyzna Elbląska się kończy, wzgórza schodzą wyraźnie w dół. Płynąc widzimy wychodzący wyraźnie w wodę, prostopadle do brzegu, zachodni falochron portu. Jego zewnętrzna część to pordzewiała ścianka larsena w różnym stanie. Z daleka widać również długi pas plaży i stojące na niej duże białe namioty służące jako zaplecze dla gości i organizowanych tu imprez. W centralnym punkcie niewielki okrągły, brązowy budynek, kryty słomianą strzechą. Charakterystycznym punktem nawigacyjnym jest komimn cegielni, na zachód od wejścia do portu.

Panorama portu od strony Zalewu Wiślanego - fot. Piotr Salecki (2023)

Panorama portu od strony Zalewu Wiślanego - fot. Piotr Salecki (2023)
Kadyny zlokalizowane są w miejscu, gdzie Wysoczyzna Elbląska się kończy, wzgórza schodzą wyraźnie w dół. Płynąc widzimy wychodzący wyraźnie w wodę, prostopadle do brzegu, zachodni falochron portu. Jego zewnętrzna część to pordzewiała ścianka larsena w różnym stanie. Z daleka widać również długi pas plaży i stojące na niej duże białe namioty służące jako zaplecze dla gości i organizowanych tu imprez. W centralnym punkcie niewielki okrągły, brązowy budynek, kryty słomianą strzechą.

Aby obejrzeć mapkę w powiększeniu kliknij na mapkę lub tutaj

Podejście
Gdy płyniemy wzdłuż brzegu musimy liczyć się z płyciznami, dlatego bądźmy przygotowani na podniesienie miecza. Do portu najlepiej podpływać, podchodząc kursem prostopadłym do brzegu, od osi głównego toru wodnego Zalewu. Nie prowadzi tu żaden wyznaczony tor podejściowy, a w okolicy jest dużo rozstawionych sieci. Zdarza się, że długa linia sieci ciągnie się już od samej głowicy Falochronu Zachodniego. Żadnych znaków ani świateł nawigacyjnych nie ma.
Głębokości
Głębokość w Kadynach zależy od aktualnego poziomu wody. Bowiem w portach Zalewu występują "pływy". Oczywiście, nie takie jak znane z dalekomorskich rejsów, ale specyficzne dla Zalewu - zależne od kierunku wiatru. Wiatr z kierunków wschodnich i północnych podnosi poziom wody w Kadynach, wiatr przeciwny - "wywiewa" wodę. Różnica poziomu wody może wynosić nawet - w skrajnych przypadkach przy sztormowych wiatrach - półtora metra. "Średni" poziom wody oznacza głębokość w porcie, przy Nabrzeżu Wewnętrznym - w okolicy głowicy falochronu, w granicach 1,2-1,5 metra. Odczyt echosondy skutecznie zakłócają pokłady mułu, co w praktyce oznacza że macie co najmniej 20-30 cm "zapasu" .
Wpływamy
Wpływamy do baseniku przystani, trzymając się bardzo blisko, dosłownie "tuż-tuż" głowicy Falochronu Zachodniego i od razu kierujemy się dziobem w kierunku nabrzeża. Nie wpływamy wgłąb baseniku, cumujemy tuż przy wyjściu. Żadnych "cyrkulacji" aby odwrócić się dziobem w kierunku wyjścia. Potem możecie co najwyżej wykonać manewry przy nabrzeżu - przesunąć nasz jacht wzdłuż nabrzeża lub dokonać jego obrotu o 180 stopni. Przypomnijcie sobie z Waszego kursu żeglarskiego takie manewry jak "ferholung" czy "overholung". Przydadzą się specjalnie w Kadynach.
Mogą tu wchodzić - na własne ryzyko - jachty o zanurzeniu nieprzekraczającym 1,2 metra. Raczej tylko na kilkugodzinny dzienny postój. Ale to tylko moja sugestia. Z przekazywanych relacji wiem, że są jachty, które przypływają tu na dłużej, są jachty, które po uzgodnieniach z p. Lewandowskim cumują w innych miejscach portu. Docierają tu nawet jachty z zanurzeniem 1,5 metra.
A więc musicie sami "obwąchać" kadyńskie kąty i podejmować własne kapitańskie decyzje. Ja po prostu na wszelki wypadek wyznaczam solidny "margines bezpieczeństwa" a Wy jako dowodzący podejmujecie decyzje i oceniacie potencjalne ryzyko. Bosman przystani trzyma tu czasem przez wiele tygodni swój jacht nash-20, przycumowany do dedykowanego dla niego pomostu pływającego w głębi portu. Więc wpływajcie i dzielcie się swoimi doświadczeniami z wizyty w Kadynach!
Raz jeszcze przypominam, że jakiekolwiek próby "wykręcenia" w basenie portowym mogą się skończyć zatrzymaniem na płyciźnie. I wtedy może się zrobić niewesoło. Pół biedy, gdy wciśnie Wasz jacht wgłąb basenu portowego i zamuruje w piasku, gorzej jeśli traficie na jakąś podwodną przeszkodę czy wylądujecie na zakończonej podwodnym rumowiskiem ostrodze Falochronu Wschodniego. Spotkało to autora niniejszego tekstu (w łagodnej, piaszczystej wersji). Chcieliśmy "z fasonem" zacumować wzdłuż Nabrzeża Wewnętrznego lewą burtą, po czym w trakcie cyrkulacji utknęliśmy na środku akwatorium portowego. Na szczęście wystarczyło podnieść miecz i płetwę sterową, by uwolnić jacht.
Cumy rzuć!
Gdzie cumować już wiecie, dla formalności przypomnę że przy Nabrzeżu Wewnętrznym, tu będzie głównie o tym gdzie obłożyć cumy. No właśnie, problem w tym, że jest z tym trochę kłopotów. Kilka tradycyjnych polerów jest, tyle że... po "zewnętrznej" stronie interesującego nas falochronu. Tak więc obkładając cumy miejmy świadomość, że będą one narażone na przetarcie, a liczni tutaj spacerowicze ryzykują "fikołka". Aby temu zaradzić, gospodarz portu, Arek Lewandowski przyspawał przy Nabrzeżu Wewnętrznym kilka "pętli" cumowniczych z grubego, zbrojonego pręta. W formie odbojnicy występują stare opony. Na razie musi to Wam wystarczyć. Cumując uważajcie by "złożyć się" do prostego odcinka nabrzeża, które nie łukuje tutaj łagodnie, tylko składa się z krótszych odcinków. Z nabrzeża mogą wystawać śruby czy uszkodzone elementy ścianki larsena.
Są stali bywalcy i znawcy Zalewu (to wcale nie ironia), którzy cumują przy Nabrzeżu Zewnętrznym - bo twierdzą że tak im wygodniej i bezpieczniej, kiedy wieje wiatr z kierunków powodujących rozkołys w porcie. Nabrzeże Zewnętrzne jest w zdecydowanie bardziej złym stanie - wystają tam na wodę kawałki blachy.
Niebezpieczeństwa
Oprócz opisanego w tekście miejsca do cumowania pozostałe nabrzeża nie są absolutnie do tego przystosowane. W basenie portowym zalegają podwodne przeszkody. Moja rada - nie wpływajcie poza linię zaznaczoną na zdjęciu lotniczym.
Na brzegu
Dobra gastronomia, przyjazna obsługa, długa, piaszczysta plaża, wypożyczalnia sprzętu wodnego, toalety, prysznice, domki do wynajęcia, możliwość zatankowania wody i podłączenia do prądu.
Warto również pójść na spacer po Kadynach, które słyną ze stadniny koni oraz z okazałych dębów, z których jeden, zwany Dębem Bażyńskiego, jest pomnikiem przyrody.
Ważne i ciekawe
- tel. 500-411-097
- Port Kadyny Srebrna Riviera nie ma swojej strony internetowej, ale możecie znaleźć ich na facebooku:
https://www.facebook.com/plazasrebrnariwiera/ - Galeria zdjęć z 2023 roku - tutaj
- Kadyny opis archiwalny - tutaj
Piotr Salecki (2025)

Głowica Falochronu Zachodniego i widoczne sieci - fot. Piotr Salecki (2023)

Falochron Zachodni, cumowanie do Nabrzeża Wewnętrznego - fot. Piotr Salecki (2023)

Cumowanie do Nabrzeża Zewnętrznego też jest możliwe - fot. Adam Weiss

Ucho cumownicze - fot. Piotr Salecki (2023)

Falochron Wschodni i okazjonalnie wystawiany pomost - fot. Piotr Salecki (2023)

Pozostałości ostrogi Falochronu Wschodniego - fot. Piotr Salecki (2023)

Panorama basenu portowego - fot. Piotr Salecki (2023)

Nabrzeże Południowe - fot. Piotr Salecki (2023)

Charakterystyczne parasole i dalej budynek baru Srebrna Riwiera - fot. Piotr Salecki (2023)

Panorama przystani. Widoczne w narożniku pomosty już nie istnieją, ale i tak nie można było przy nich cumować - było zbyt płytko - fot. Piotr Salecki (2010)

MPanorama basenu portowego - fot. Piotr Salecki (2009)

Wizyta w maju 2009. jak widać obłożenie cumy nie jest łatwe. Fot. Piotr Chudzikowski

W lecie 2009 polery cumownicze już się pojawiły, tyle że... po drugiej stronie nabrzeża - fot. Piotr Salecki

Pozostała część nabrzeży absolutnie nie nadaje się do cumowania. Fot. Piotr Salecki
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź